contact

Deepfake — jak można je rozpoznać?

Ostatnio aktualizowane: 18.06.24

 

Ostatni rok to przede wszystkim znaczący rozwój dostępności do usług sztucznej inteligencji, która potrafi robić rzeczy, o których jeszcze jakiś czas temu nikt nawet by nie pomyślał. Inteligentne czaty, generowanie obrazów, awatarów na wzór swojego podobieństwa. Sztuczna inteligencja rozwija się w zastraszającym tempie, co z jednej strony jest niesamowite, a z drugiej przerażające. Ze względu na te nowoczesne rozwiązania mogą pojawić się nowe zagrożenia, których początkowo możemy nie być w ogóle świadomi. Nie ma znaczenia, czy ktoś korzysta z Internetu, żeby bawić się w Spin City, czy korzysta z innych form rozrywki — trzeba być ze wszystkim na bieżąco, żeby nie dać się oszukać.

Jednym z najnowszych „niesamowitych” rozwiązań, które oprócz tego, że wywołuje efekt „wow”, to może prowadzić do bardzo negatywnych konsekwencji, jest deepfake, czyli możliwość zastąpienia twarzy dowolnej osoby, twarzą wybranej innej osoby. Dzięki sztucznej inteligencji i odpowiedniemu przygotowaniu taka zamiana twarzy może wyglądać niesamowicie realistycznie i być trudna do rozpoznania. Dlatego w niniejszym artykule przyjrzymy się bliżej tej funkcji i przekonamy się, czy są jakieś łatwe sposoby na rozpoznanie, czy coś jest prawdziwe, czy może mamy do czynienia z deepfake.

 

Jak działa deepfake i dlaczego jest taki niebezpieczny?

Deepfake najprawdopodobniej powstał w skutek rozwijania popularnej technologii filtrów, która jest od lat dostępna na popularnych komunikatorach jak Messenger, WhatsApp w czy mediach społecznościowych — TikTok, Instagram. Użytkownik może włączyć aparat lub kamerę swojego urządzenia, nakierować na siebie i nanieść odpowiednie zmiany, które będą widoczne na zdjęciu lub nagraniu. Początkowo były to proste nakładki graficzne, z czasem pojawiały się filtry tworzące makijaż, zmieniające układ twarzy itd.

W ostatnim czasie jednak pojawiła się możliwość zamiany twarzy. Jednymi z najpopularniejszych deepfake’ów były filmy użytkowników TikToka, którzy upodabniali się do Keanu Reevesa, „zakładali” jego twarz i tworzyli swój kontent. Szybko jednak okazało się, że deepfake można wykorzystać także na wiele innych sposobów, niekoniecznie etycznych. Sam Keanu Reeves wyraził dezaprobatę dla cyfrowej edycji i wykorzystywania swojego wizerunku, co jest jednym z pierwszych sygnałów, że deepfake powinny zostać w jakiś sposób uregulowane prawnie. Konsekwencje niekontrolowanego wykorzystywania wizerunku osób popularnych mogą być naprawdę poważne.

 

Jakie zagrożenia niesie ze sobą technologia Deepfake?

Ze względu na „otwartość” dzisiejszej sieci, praktycznie każdy ma dostęp do wizerunku wszystkich znanych osób, a nawet ludzi ze swojego otoczenia. Kto nie ma przynajmniej jednego zdjęcia na Facebooku? Niekiedy tyle wystarczy, żeby ukraść i wykorzystać taki wizerunek. Jak można to wykorzystać?

Szantaż: Można w ten sposób wykraść czyjś wizerunek i spreparować kompromitujące go wideo lub zdjęcia, które później może zostać wykorzystane w celu osiągnięcia konkretnych korzyści.

Fałszywe porno: Niestety jeden z pierwszych pomysłów, jaki wpadł do głowy Internautom, to nałożenie twarzy znanej osoby na twarz aktora/aktorki porno, co może nieść bardzo daleko idące konsekwencje — zwłaszcza w czasach „kultury unieważniania”.

Dezinformacja i propaganda: Żyjemy w czasach, kiedy dezinformacja odgrywa niesamowicie istotną rolę. Niekiedy nawet niesprawdzone informacje potrafią rozejść się wiralem i w ten sposób wpływać na całe społeczeństwo. Jeżeli doda się do tego wiarygodny film lub zdjęcie, to otrzymuje się idealny, nadający się do szerzenia propagandy, produkt.

Jak widać, możliwości negatywnego wykorzystania deepfake są naprawdę rozbudowane i jak na razie świat oraz Internet nie jest do nich dostosowany. Dlatego szczególnie w tym czasie należy uważać na to, co oglądamy w sieci i jak to interpretujemy. Należy zawsze mieć na uwadze, że treści w Internecie może dodawać każdy i zanim się w coś uwierzy, warto to sprawdzić.

Jak rozpoznać deepfake?

Warto zacząć od tego, że deepfake nadal nie jest technologią idealną i żeby zrobić bardzo dobry fotomontaż, należy się do niego przygotować. Najlepsze deepfake, jakie znajdzie się w Internecie, to te z osobami, które upodabniają się do danej osoby w rzeczywistości, a następnie wykorzystują oprogramowanie, żeby nałożyły efekt zmiany twarzy. Jeżeli ktoś całkowicie niepodobny do danej postaci, będzie chciał zrobić podmianę twarzy, to będzie to po prostu wyglądało sztucznie i nienaturalnie. Dlatego najpierw warto zwrócić uwagę na szczegóły. Czy dana twarz pasuje do reszty ciała, czy postura się zgadza?

Warto zwrócić uwagę na kluczowe elementy twarzy, które najczęściej się poruszają. Deepfake ma problem z idealnym odwzorowaniem ruchu ust oraz oczu. Jeżeli zauważy się, nienaturalność, to najprawdopodobniej jest to deepfake.

Mimo że deepfake jest relatywnie świeżą technologią, to powstały już narzędzia, które ułatwiają lub pomagają identyfikację takiego pliku wideo, lub zdjęcia:

• Detect Fakes: pomaga poznać istotę deepfake i uczy rozpoznawania fałszywych filmów.

• Sensity: narzędzie, które automatycznie wykrywa manipulowanie wizerunkiem postaci.

• Deepfake Detector: algorytm sprawdzający wideo i zdjęcia pod kątem manipulacji i ocenia prawdopodobieństwo ingerencji osób trzecich lub fałszowania.

Jeżeli ktoś uważa, że istnieje realne prawdopodobieństwo, iż może paść ofiarą deepfake lub po prostu nie chce dać się zmanipulować, zachęcamy do zapoznania się z powyższymi aplikacjami i sposobami wykrywania manipulacji. Najistotniejsze jest jednak to, żeby zawsze zadać sobie pytanie, czy dana informacja/zdjęcie/film pochodzi z rzetelnego źródła.

 

Dodaj komentarz

0 KOMENTARZ